Archiwum 22 listopada 2003


lis 22 2003 Rak piersi
Komentarze: 8

Jestem 20 - letnia kobieta. Choc czuje sie czasem, jak mala dziewczynka... 20 - latka, ktorej w glowie sa Pierniki i Mezczyzni. Uswiadomila mi to dzis moja mama. To, ze mam 20 lat i musze zaczac dostrzegac tez inne problemy niz tylko przypalone pierniki...

Mam 20 lat. Najwyzszy czas, abym zaczela badac swoje piersi. Czas, abym poznala wlasne cialo. Abym nauczyla sie z nim rozmawiac i dostrzegac jego problemy... Abym potrafila wczesnie odkryc jego nieprawidlowosci i bolaczki. To przeciez takie wazne.

Czasami wydaje mi sie, ze pewne problemy sa poza mna. Ze mnie nie dotycza. A wcale tak nie jest... To, ze zle rzeczy do tej pory mnie omijaly, ze zawsze mialam kogos, kto mnie ochroni nie zwalnia z ostroznosci i odpowiedzialnosci za siebie. Ze swiadomosci niedoskonalej natury i ciala czlowieka.

Czuje, ze to wazna chwila w moim zyciu. Nigdy wczesniej nie czulam sie tak bardzo kobieta jak dzis... Ze wszystkimi tego konsekwencjami... zaletam i wadami, prawami i obowiazkami, silnymi stronami i slabostkami. To takie dorosle poczuc sie 20 - letnia, mloda jeszcze, lecz prawdziwa kobieta.

Od dzis bede badala swoje piersi. Bo gdy jest sie chorym na raka nawet pierniki nie ciesza juz tak, jak wczesniej...

piernikowadziewczyna : :
lis 22 2003 Piernikowa randka
Komentarze: 3

Mikolaj pojawil sie w moim zyciu rownie niedawno co pierniki. Mysle, ze jest tez rownie apetyczny co one :-)

Mikolaj jest moim sasiadem. I choc mieszkam tu od roku, dopiero niedawno poznalam jego imie...

Mikolaj ma piekne ramiona. Takie silne i meskie. Gdyby takie ramiona gniotly kiedys ciasto na pierniki bylby to fantastyczny widok... Mikolaj ma tez mily usmiech. Taki cieply i czuly. Chcialabym, aby kiedys usmiechal sie do mnie tak serdecznie jedzac ze mna pierniki... Mikolaj na pewno ladnie pachnie. Nie cynamonem, lecz Mezczyzna...

Mikolaj jest tak blisko... za sciana. Na wyciagniecie reki... Jest bardziej dostepny niz pierniki - bo te juz dawno zjadlam... Wiem, lakomchucz ze mnie.

Mikolaj ma niedlugo imieniny. Moze upieke mu troche piernikow z tej okazji? 6 grudnia zostawie koszyczek z piernikami pod jego drzwiami. A miedzy nimi malutki liscik: " Zawsze to mi Mikolaj przynosil w ten dzien prezenty. Dzis chcialabym mu sie odwdzieczyc ". Potem cichutko zastukam do drzwi i uciekne. Taki bylby koniec naszej piernikowej randki.

 

 

 

piernikowadziewczyna : :
lis 22 2003 Pierniki i Mezczyzni
Komentarze: 2

Pierniki pojawily sie w moim zyciu niedawno. Zakochalam sie w ich slodkim smaku, zapachu cynamonu i atmosferze Bozego Narodzenia, z ktora mi sie kojarza... W takich prawdziwie piernikowych piernikach... W takich kruchych, ktore - gdy sie je gryzie - chrupia w ustach tak, jak snieg skrzypi pod nogami mrozna zima... Ciesze sie, ze sa na swiecie pierniki.

Moi Mezczyzni tez byli jak Pierniki... Swietnie smakowali, pachnieli w uroczy sposob. Kochalam Ich za ta nieopisana atmosfere, jaka tworzyli w moim zyciu. Ona byla jak atmosfera Swiat... jedyna w swoim rodzaju. Lecz takze majaca urok tylko raz w roku. Dlatego Oni, tak samo jak Swieta musieli kiedys minac...

Zastanawiam sie nad tymi piernikami. Czy one tez sa tylko chwilowe? Czy za jakis czas ich czar gdzies prysnie? Tak jak zniknal czar tych wszystkich Mezczyzn?... Wlasnie o tym chcialabym napisac.

 

 

piernikowadziewczyna : :